Forum NASZE WYPRAWY Strona Główna NASZE WYPRAWY
www.extrek.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Islandia 2008

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum NASZE WYPRAWY Strona Główna -> Relacje z wypraw.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Wto 20:04, 17 Cze 2008    Temat postu: Islandia 2008

Od wczoraj jesteśmy na Wyspach Owczych.
Powitały nas deszczem i pięknymi domkami.
Spaliśmy w owczarnii. W sumie bez nocy (białe noce)
spało się dziwnie. Budziłem się - a tu jasno i środek nocy. :shock:
Tylko patrząc na zegarek wiem, że jest ranek i trzeba wstać.
Weszliśmy na najwyższy szczyt Danii - w strugach deszczu.
Teraz jeździmy po wyspach i cieszymy się owcami i widokami.
Sporo jemy, aby nie przekroczyć limitu jedzonka na Islandie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Śro 19:09, 18 Cze 2008    Temat postu:

Jesteśmy już w porcie.
Pooglądaliśmy fiordy, kaniony, kościółki itp
i czas wreszcie odpływać na Islandię :lol: Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Pią 21:01, 20 Cze 2008    Temat postu:

Od wczoraj jesteśmy już na Islandii.
Od razu jestem miło zaskoczony - jest pięknie
pomimo pogody - wieczorem 4 st.
Panorama jest oszałamiająca.
Na cle kontrolowali nas, ale dali spokój Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Nie 8:27, 22 Cze 2008    Temat postu:

Mimo złej pogody weszliśmy na Hvana :lol:
Wczoraj pogoda poprawiła się. Byliśmy już
na czarnej plaży, nad tęczowym wodospadem,
na klifach. Po południu oglądaliśmy Rejkiawik,
a wieczorkiem kąpiel w Błękitnej Lagunie
p o z d r a w i a m y
w s z y s t k i c h !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Pon 21:35, 23 Cze 2008    Temat postu:

Wczoraj byliśmy na interiorze - jazda była trudna i mało komfortowa
- widoki były przednie. Byliśmy też przy największym wodospadzie - Gulfoss - robi wrażenie. Zobaczyliśmy też najstarszy parlament
i gwiżdżące gejzery, wulkany i wiele innych po drodze. Śpimy różnie - raz to w wc albo na parkingu. Wszędzie pięknie!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Śro 8:01, 25 Cze 2008    Temat postu:

Wczoraj kolejny raz wjechaliśmy w interior.
Są tu ogromne wodospady, bezkresne wrzosowiska, niesamowite skały.
Spaliśmy w niebieskim łubinie. Pełno tu stoków łubinu.
Mieliśmy wysoki widok na zatokę i białą, ciepłą noc.
Późno się kładziemy i wcześnie wstajemy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Czw 15:41, 26 Cze 2008    Temat postu:

Wczoraj - jazda w kierunku promu.
Poprzez doliny, górki, fiordy, pustkowia.
Drogi są różne, ale na bocznych strasznie się kurzy.
Bus w środku jest brudniejszy niż na zewnątrz.
Dziś wsiadamy na prom.
Zostało utrwalone 2 godz.
filmu i kilka tysięcy zdjęć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Czw 9:15, 03 Lip 2008    Temat postu:

Islandia - wyspa bajka!
Spora jest jak na wyspę i jak na bajke.
Długo też myslalem jak mógłbym ja określić najkrócej i w koncu wiem.
Choc prawdopodobnie nie bedzie to odkrywcze:
Taka bajka - baśń z Władcą Pierścieni na czele.
Tak bym najkrócej napisal o tym co zobaczyłem.

Cała orgnizacja wyprawki, przebieg i odbiór były dla mnie nowym
doświadczeniem. Ze wzgledu na rezerwacje promu musialem zebrać ekipe znacznie wczesniej - 4 miesiace przed.
Bylo to trudne tak z dużym wyprzedzeniem myslec o wakacjach.
Mimo tego nadspodziewnie szybko nad-zbierałem komplet.
Ze wzgledu na cele byly to dwie rózne grupy.
Dawaliśmy radę w drodze ale na miejscu jedni chcieli "łoic - zdobywac" a drudzy ogladac jak najwiecej. Sam jestem dosc elastyczny choc w sumie oprócz wejscia na Hvana - zalezało mi bardziej na zobaczeniu max. na Islandii.

Dojazd do promu poszedł nam szybko.
Na zmianę z Arkiem dojechlismy do Hanstholm w 14 godz.
Na promie poznalismy Jacka Grzymałe który robił swoją 18 wyprawke na wyspe. Skorzystaliśmy z jego pomocy a on z naszej:)
Prom to odpoczynek, poznanie sie w grupie i czas na %.
Czyli albo prom - przygotowanie sie i odpoczynek
albo samolot - szybko i coraz taniej.

Wyspy Owcze nie zaskoczyły nas falą upałów.
Padało cały czas - no prawie.
Dzieki Jackowi mieliśmy gdzie spac - owczarnia.
Dzieki niemu zobaczyliśmy też atrakcje w sumie 3 wysp.
Było do oglądania na 1.5 dnia a spedzilismy na wyspach 2.5 dnia.
Reszte czasu spedzilismy przy jedzonku a raczej niszczeniu jego nadmiaru.
Przez mgłę, deszce pomyliliśmy sie i zamiast na najwyższy szczyt Dani (Wysp Owczych) weszliśmy na cos kolo niego!
Był żal ale cóż... bedzie nastepny raz !
Mam nadzieje Kuba i Waldziu, że bez mgły.

I znów prom i niezasłużony odpoczynek.
Po zjezdzie z promu kontrola celna.
Przeszlismy bez problemu mimo moich niepokoi co do ilości wwożonego jedzonka.
Calnicy sie skupili bardziej na narkotykach i innych nas nie dotyczących.
Nie ma juz podatku drogowo - paliwowego!
Za to ropa jest w cenie europeiskiej - obecnie lekko ponad 1.5 euro za litr.
Najtaniej tankuje sie jeszcze na Wyspach Owczych ok.1 euro.
Dalej to jazda przez nowy teren, nigdzie wczesniej nie widziełm takiej przestrzeni, przy tak dobrej widocznosci.
Zdjecia szły seriami.
Zmienialismy krajobrazy doslownie co godz.
Pogoda zaczeła nam sprzyjac, tylko te max. 14 st. powietrza nie przeskoczyliśmy do konca wyprawy. Wiatr był całkiem znosny - czyli pogoda w sam raz do zwiedzania - ogladania sie niepocenia.

Droga: Sama droga nr. 1 to splot dróg asfaltowych i szutrowych.
Z przewagą gładkich asfaltówek i ruchem jak w niedziele na zapadłej wsi.
Już na Wyspach Owczych stwierdziłem, że daleko mi do dobrego kierowcy.
Ukształtowanie terenu (z góry i pod góre) wymuszalo ciagłą jazde na biegu i do tego odpowiednim, aby nie grzac silnika, nie palić sprzegła i hamulców. W rezultacie dym poleciał i z hamulców i ze sprzegla. Na szczescie nauczyłem sie prowadzic w tych warunkach - jeszcze przed zgonem melka.
Zrobiliśmy samoch. - 2.5 tyś km na Islandii, Wyspy Owcze - 350 km, dojazd i powrót - 2300 km.

Hvan inaczej Hvannadalshnukur - najwyższa górka Ialandii okazała sie nie małym problemem. Na miejscu okazało sie, że wejscie na nia jest nie z Skaftafell ale z parkingu Sanofeilsheldi (mam nadzieje , ze dobrze zapamietałem). Co prawda na początku droka jest dobrze wydeptana, pózniej kopczyki ale po wejściu na lodowiec zastalismy mgłę, która uniemozliwiała orientacje. Tylko dzieki sladom po poprzedzającej nas grupie mogliśmy kontynuowac wejscie. Lodowiec jest spory i dopiero przy zejsciu okazał nam swoją jedyna szczelinę na drodze
- na ostatnich 100 m lodowca. Bylem tam pierwszy raz ale Jacek (po 18 razach) mówił, że on tam zawsze widział mgłę - chmury. Lodowiec jest tym bardziej niebezpieczny im jest cieplej (szczeliny pod mostami snieżnymi), a przez brak orientacji na lodowcu (przez czeste mgły) radze wziecie przewodnika spod informacji w Skaftafell. Droga na szczyt zajeła nam 7 godz. zejscie 4 godz. Ogólnie pędzilismy:)

Interior - droga, teren dla masohistów Uwaga
Choc niektórym moze sie to podobac , to jazda w pyle i trzesacym sie samoch. nie przypadla mi do gustu. Oprócz krajobrazów, syczących gejzerków, które widzielismy też poźniej nic nowego ciekawego mnie tam nie spotkało. Dla samego doświadczenia polecam droge Kjolur.
Widziałem tam rowerzystów (masakra), cieżarówki jak i samoch. osobowe.
Czyli wszyscy dadzą radę doznać - doznań.
Choć może kiedys spróbuje jeszcze dojechac pod Askje (w miarę mozliwości) i doznać - poznać.

Jedzonko - nie warto już wszystkiego wwozic na Islandie.
Oprócz przetworów miesnych wszystko mozna kupic w Bonusie w podobnych cenach jak u nas. Aha - suszona ryba nawet jak na Islandzki rarytas mi waliła. Wole te wschodnie rybne czipsy.

Krajobrazy - głównie dzieki przezroczystosci powietrza są wyborne.
W sumie tylko dla nich można jechac na Islandie.
To cos kompletnie innego niż spotakło mnie w innych rejonach Europy, Azji czy Afryki. Swiat był tu wielki.
Wodospady, gejzerki, kosciółki i inne w ilosci do 5 z każdej atrakcji wystarczyło aby sie nie przejesc. Najwiekszym wrażeniem dla mnie było przejscie sie głuchym, niesamowicie nastrojowym Dimmuborgiem - rejonem po zastygłej lekko zwietrzałej lawie. Myslę , że nie jedno dziecko po zobaczeniu tego miejsca miało koszmary. Formy zastygłej lawy, krązące ptaki - drapieżniki, dzwieki przemykających zwierzat, złote słonce w nocy, cienie, jamy i inne stworzyły dla mnie niepowtarzalny klimat - coś co warto przeżyć nie tylko zobaczyc!

Dla mnie Islandia jest jedyna - znacznie wieksza niz to sobie wyobrazałem przed.
Choc trawie jeszcze to co zobaczyłem to już teraz moge napisac że mnie szokuje, niepokoii i zachwyca krajobrazami.
Co jeszcze - to we mnie...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez piotr102 dnia Sob 7:44, 05 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr102
Administrator



Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska-Wrocław

PostWysłany: Wto 10:34, 29 Lip 2008    Temat postu:

Relacja Artura:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum NASZE WYPRAWY Strona Główna -> Relacje z wypraw. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin